sobota, 30 czerwca 2012

Koniec gimnazjum

No i skończyłem gimnazjum. Z wyróżnieniem xD Jeszcze miałbym stypendium, ale było dużo średnich wysokich i podnieśli próg do 5,1, a ja miałem 5,0 :( Ale i tak się jaram tym jak Londyn w 1666 xD Żal oddawać tego świadectwa do szkoły średniej :( Ale cóż, mus to mus...
Mówiłem sobie że nie będę żałował tego dnia. Ale jednak wczoraj naszło mnie na sentymenty i trochę smutno było :( Ale rozmowa z jedną osobą mnie podniosła na duchu. Dziękuję Ci Dominika ;* Niestety nie trwało to długo. Wczoraj podniosła mnie na duchu, dzisiaj po jej słowach zrobiło mi się smutno. A zaraz idę na wesele. Trudno, jakoś to będzie. Muszę sb ułożyć w głowie, że jego zna rok, a mnie niecałe pół. Ale trudno tak... :( Ech, mi to zawsze się musi coś zjebać ;/ Ale dobra, mam być w dobrym nastroju. Idę się ciasta najem i wrócę ;D A niżej macie zdjęcie mojego świadectwa z przodu i z tyłu ^^



czwartek, 28 czerwca 2012

Super Mario

No i stało się jak chciałem. Włosi są w finale. Dokopali Niemcom 2:1. Szkoda że tego karnego dostali, tak to by było 2:0 :/ Niektórzy się pewnie cieszą, bo 10 esów do Orange więcej xD Ja i tak mam ich ponad 250 więc mi tam ganz egal :D Ważne że Włosi wygrali. 
Zaskoczył mnie Mario Balotelli. Dobry to jest piłkarz, nie ma co. Ale to co zrobił po drugim golu przekroczyło moje oczekiwania. Oczy wyszły mi na wierzch xD To jak zdjął koszulkę i stanął jak słup. I stał. Ani drgnął. Publiczność wiwatuje, a on stoi nieruchomo usilnie wpatrzony w jeden punkt. Ta groźna mina mnie zaskoczyła :) Aż dziwne, że mój ojciec rasista nie zaczął go wyklinać. Ale potem i tak się go czepiał. Normalne. Murzyn musi być przez niego zjechany. Dlaczego? Bo murzyn. A ja tam go lubię i tym incydentem głęboko zapadnie mi w pamięć :D 
Macie jego fotkę jeszcze. Narka ;)

Będę kawalerem aż do końca świata...

Nie wytrzymam jak nie napiszę notki. Muszę. Czuję się zmuszony sumieniem. Muszę się wam pochwalić swoim dzisiejszym sukcesem. A więc:
Byłem w centrum chińskim. W głośnikach leciała piosenka pewna fajna: poruszył mnie zwłaszcza refren:


Będę kawalerem aż do końca świata,
Nie zostanę księdzem, jakby chciał mój tata.
Będę kawalerem, to mi się opłaca,
Żeby ciemną nocą dziewczyny obracać.


No i tak mnie ten tekst poruszył, że aż sobie pomyślałem: poszukam tej piosenki w domu. Wróciłem do domu, siadam do komputera, szukam. Jest. Posłuchałem raz, drugi, trzeci i tak siedzę i słucham tego ciągle :D Disco polo to też fajny gatunek muzyki. Czasami może nieźle poprawić humor. A jeszcze wczoraj się zadręczałem że forever alone i że kupuję sobie koszulkę: Koszulka ale jak słucham tego kawałka zapominam jakoś o tym :D Czuję się tak lekko i wesoło mimo swoich kompleksów jeśli chodzi o wygląd i 16 lat oraz brak dziewczyny, zero pocałunków, zero przytulania, zero trzymania za rękę, zero macania, zero seksu.
Zreszta, sami posłuchajcie: Effect - Będę kawalerem

niedziela, 24 czerwca 2012

Poloneza czas zacząć...

No i już w zasadzie teraz tylko oczekiwać końca roku. Nieoficjalnie można powiedzieć, że SĄ JUŻ WAKACJE!!! Zawsze największy luz w gimnazjum (przynajmniej w moim, nie wiem jak w innych) jest po balu. Wczoraj był u mnie. Moja partnerka może szału nie robi i niezbyt mi się podoba z wyglądu, ale wczoraj to się odpierdzieliła xD Wyglądała jak $1.000.002 :D Ze szpilkami jej nie wyszło, więc zalozyła inne buty, ale też było ok ;p No i jakaż ona mądra... ona średnia około 5,5, ja 5,0... musiałem się do niej dopasować jakoś, żeby nie było takiej wielkiej różnicy xD Do poloneza była bardzo dobrą partnerką :) Oczywiście się trochę pojadło. Ba, trochę. Dużo się pojadło ;D Ale największym zaskoczeniem było to, że tańczyłem! :D Do tej pory nie mogę zbytnio uwierzyć w to, co się stało xD Mówiłem, że tańczył nie będę, a się okazało, że wymiatałem że hoho ;D Oczywiście to zasługa Karoiny, bo to ona wprowadziła mnie na tą salę za rękę, to z nią zatańczyłem uroczystego poloneza w blasku fleszy, to z nią zatańczyłem pierwszy taniec po jedzeniu. A potem się wszystko rozkręciło :D To nic, że mam odcisk na prawej nodze ;p Ważne, że potańćzyłem, w co sam nie wierzę xd
Dobra, koniec tego smęcenia ;D Idę pojeść ciasta, które wczoraaj dostałem xD To narka ;]


Nie uważasz że to chore?

wtorek, 19 czerwca 2012

Grzegorzu, przyjmij znamię daru Ducha Świętego...

No i w końcu po bierzmowaniu. Wczoraj ten sakrament został mi udzielony. Pora podsumować cały ten okres:
-spotkanie przed wakacjami z zapisami na bierzmowanie;
-od września do maja pierwsze piątki miesiąca (spowiedź, msza i spotkanie), ale jednego nie było, czyly razem 8;
-od września do maja katechezy w grupach (ja miałem z katechetką która 4 lata uczyła mnie religii. sama mnie wzięła bo chciała :D ), razem 9;
-nauka z katechizmu co miesiąc, łącznie 156 stron wkutych
-stres przedspowiedziowy
-nowenna do Ducha Świętego (9 dni)
-od 9 czerwca do 17 codziennie próby, czyly przychodzenie na 18 do kościoła i wychodzenie o 20 -.-
-uroczysta msza 1h 10min :)
To wszystko było po to, aby podejść do wielmożnie zacnej Jego Ekscelencji, który posmarował mi smalcem czoło i wypowiedział zdanie z tytułu tego posta i "Pokój z Tobą" xD Ja tam się cieszę że już po wszystkim. Jest jeden tylko minus tego wszystkiego. Wczoraj prawdopodobnie ostatni raz widziałem Patrycję. Numeru swojego mi nie dała bo uznała że to by było nie w porządku wobec pewnego chłopaka -.- Dziwne, no ale niech jej będzie... Jakoś to zniosę. W sumie to w piątek wgl dostrzegłem że istnieje wgl ktoś taki jak ona. Szkoda że tak szybko się to skończyło. Ale trudno, przyzwyczaiłem się już do tego. Zawsze koniec moich poczynań miłosnych jest negatywny. Ledwo początek a już koniec. C'est la vie...


PS Co sądzicie o nowym wyglądzie bloga? ;>

Zmieniłem się...

Czy to faktycznie prawda? Od kilku dni zadaję sobie to samo pytanie: czy ja się zmieniłem? Wydawać by się mogło że tak, skoro 3 osoby nie chcą ze mną już pisać i mnie po prostu zostawiają raniąc mnie. Osoby poznane w internecie, ale jednak na których mi zależy. One tego nie rozumieją. Nie rozumieją że są mi potrzebne do życia, że chcę z nimi dalej pisać, że cierpię z powodu ich braku. Czy je to obchodzi? Najlepiej byłoby je spytać osobiście, nikt nie wie jakie myśli chodzą im w głowach i co o mnie teraz sądzą. A powody dla których nie chcą ze mną pisać są naprawdę przyziemne:
-Ada- niewiara w Boga. Moja utrata wiary rzutuje na to czy mamy ze sobą pisać czy nie. Ale czy kwestia wiary nie jest przypadkiem kwestią indywidualną? Jak sama mi powiedziała, ona zaczęła tak prawdziwie wierzyć w Boga dzięki mnie, a tu teraz ja jej mówię że tracę wiarę. Dziwne, bo jeszcze kilka miesięcy temu chciałem być kapłanem (tak, kapłanem!), a teraz wątpię. To wszystko jest takie chore- pokochałem ją, a ona chce odejść. I kto tu będzie cierpiał? Ona chce zapomnieć i jej się to zapewne uda szybciej niż mnie. Ja najpierw bd musiał zaleczyć rany po skrzywdzeniu, a dopiero potem starać się zapomnieć. Ale jednak nie zapomnę, bo nadal będą wspomnienia "A Ada to była taka" "A Ada to" "A Ada tamto" "A Ada to lubiła" i tak dalej, i tak dalej...
-Patrycja- inna czcionka na gg. To już jest po prostu śmieszne. Nie chce do mnie pisać bo zmieniłem sobie czcionkę na gg. Czy waszym zdaniem pisanie inną czcionką i innym kolorem na gg świadczy o tym, że ktoś ma wysokie ego i to ego go przerasta? Czy to jest powód do focha? Nie rozumiem tego. Zostałem nazwany "czerwoną ciotą", bo dla jaj sb ustawiłem inną czcionkę. Jeeju -.- A to niby ja jestem sztywny i piszę sztywnym językiem. Jakiś czas temu upominała mnie żebym pisał bardziej wyluzowanym językiem. Teraz przeszkadza jej moje wyluzowanie. No i weź tu mężczyzno dogódź kobiecie...
-Magda- pisanie z wieloma dziewczynami. Posiadam konto na zapytaj.onet.pl i tam też w opisie mojego profilu napisałem trochę o moim sceptycyzmie co do dziewczyn. Zwróciłem tam uwagę na kilka rzeczy, które mnie w dziewczynach denerwują. Spodziewałem się wielu opinii krytycznych jaki to ja jestem cham, świnia, szowinista i wgl, bo jak można kobiecie wytknąć wadę? o.O Ale o dziwo dziewczyny przyjęły to pozytywnie i mi gratulowały takiego podejścia :D Z takich gratulacji wynikną jakieś tam krótkie dialogi, czasami ktoś do mnie napisze a propo moich odpowiedzi, żeby się dopytać o coś, pomocy zasięgnąć... Magda uznała że wyrywam przez internet dupy i żebym sobie do nich szedł. Nie baczyła na to że mnie urazi czy coś. Po prostu po mnie cisnęła, a ja się nie chciałem bronić, bo nie miałem przed czym. Ja nikogo nie wyrywam! A to że podziękuję za gratulacje to nie jest hurtowe słodzenie wszystkim laskom. Podobno jestem kolejnym chłopakiem który ją rani. Szkoda tylko że na mnie musiała się wyżyć za nich wszystkich. Nie rozumiem o co jej chodziło z moją zajebistością, ale się dowiem. Mam nadzieję...
Nie wiem co mam już o tym wszystkim sądzić. Jestem bezsilny. Nie chcę ich stracić. To są naprawdę fajne dziewczyny, które zdążyłem już polubić i się do nich przywiązać. Ech...

niedziela, 17 czerwca 2012

Nowy nabytek

Ostatnio polubiłem folk. Uznałem, że kupię sobie płyty eneja, bo podoba mi sie ich muzyka. Więc sobie kupiłem. Los chciał, że napotkałem promocję xD Oto mój nowy nabytek (zdjęcia robione telefonem, więc wiecie):
Enej- Ulice
 Enej- Folkorabel
 A tutaj oba :D 
Nie przesłuchałem ich jeszcze i nie wiem kiedy to zrobię, ale czuję że niedługo :D Jak juz to zrobię to się pochwalę wrażeniami ;p